Dlaczego warto spać razem z dzieckiem
Category Bookmark :
Na załączonym obrazku rzadkie chwile - gdy muszę wieczorem pracować, a Marcin zajmuje się Felixem, Bruno śpi trochę w swoim własnym łóżeczku. W ciągu dnia sypia najczęściej na człowieku, czyli w chuście. Czasem widać, że szuka sposobu, żeby zasnąć - włożony do chusty usypia w mgnieniu oka. I nie jest wtedy ważne, czy obok szaleje burza z piorunami, starszy brat udaje dinozaura, a tata opróznia zmywarkę. Mały zasypia snem kamiennym, rozluźnia się i nawet Moro ma łagodniejsze.
Wieczorem jest inaczej - Bruno wydaje się być rozleniwiony kolacyjną porcją mleka. Odłożony do łóżeczka pośpi ze trzy kwadranse. Gdy się zaczyna kręcić, zazwyczaj chce, żeby go podnieść do odbicia. A później ląduje w chuście lub ze mną w łóżku.
Łóżko sprawiliśmy sobie większe - żeby w niedzielne poranki wszyscy się dobrze czuli. Felix sypia u siebie, ale gdy ma ochotę trochę się potulić, zjeżdża ze zjeżdżalni i przychodzi ze swoim tygrysem i kotkiem do nas. W nogach układa się Tequila i mamy komplet :)
Dlaczego dobrze jest spać razem z niemowlakiem?
czytaj dalej
Dlaczego dobrze jest spać razem z niemowlakiem?
Lepiej się wysypiasz.
Niemowlę je kilka razy w nocy. Jeśli śpicie razem, szybko wyławiasz jego niespokojne ruchy, gdy zgłodnieje. Maluch nie musi się nawet zbyt mocno przebudzać, a ty sie tylko przechylasz na odpowiedni bok. Prawdę mówiąc nie jestem w stanie powiedzieć, ile razy w nocy Bruniak je. Na pewno krzywdy sobie nie robi ;) Marcin się nie budzi, a przecież śpi z niemowlakiem. A niemowlaki to takie płaczące stworzenia....
Maluch czuje się zaopiekowany.
Ciągły kontakt fizyczny ze skóra mamy lub taty uspokaja malucha. Niemowlę czuje się bezpieczniej, jego potrzeba bliskości jest zaspokojona. Nie ma potrzeby płakać, bo rodzice instynktownie odpowiadają na jego najsubtelniejsze nawet sygnały. Spokojne dziecko lepiej się rozwija, płaczące - niepotrzebnie zużywa energię, którą mogłoby wykorzystać w inny sposób.
Wspólne spanie zmniejsza ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej
To może być coś nowego, bo ciągle pokutuje opinia wyrażana przez pewnego znanego pana z telewizji, że większość wypadków śmiertelnych noworodka spowodowana jest przyciśnięciem malucha, jego spadnięciem z łóżka itp. Nie popadajmy w panikę, pan z telewizji ma specyficzną pracę. A my mówimy o zdrowych donoszonych niemowlętach. Nie ma naukowo potwierdzonych przypadków przyciśnięcia niemowlęcia przez rodzica (oczywiście mam na myśli zdrowe relacje, rodzice nie są pod wpływem leków, narkotyków, nie palą, etc). Jeśli zabezpieczymy brzeg łóżka np. długą poduszką do karmienia, jeśli pamiętamy, żeby kłaść malucha zawsze między siebie - nie ma powodów do obaw. Wspólne spanie z dzieckiem dostarcza maluchowi stymulację dotykową, działa też na tzw. czucie głębokie. W efekcie przyspiesza się dojrzewanie układu nerwowego, co prowadzi do szybszego osiagnięcia kontroli układu oddechowego. A zdaniem amerykańskiego lekarza, dra Searsa przyczyną występowania SIDS (zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej) może być niedojrzałość tych dwóch zależnych od siebie systemów. (więcej na ten temat: http://www.chustomania.pl/online/chustomania/CiS-web2_chust.nsf/Inhalt/noszenie_w_chustach_obniza_ryzyko_sids )
Tworzenie więzi
Nie ma nic przyjemniejszego niż wtulające się w Ciebie małe dziecko. Czujesz jego zapach, łaskoczecie się wzajemnie kosmykami włosów. W takich chwilach tworzy się więź między rodzicami a dziećmi. A od jakości tej więzi zależy jakość naszego dorosłego życia :)
-
Comments
Posted by dilan hotrey At 17:19:39 On 05.11.2009 | - Website - |